świadectwo

Bądź mi świadkiem
że innej drogi już nie znam
i nie chcę znać.

I jeśli taki koniec dla mnie wybrałeś, to wiedz
że lepiej Ci było ostrze pordzewiałe
między żebra me schować,
bo takie umieranie znacznie mniej by bolało,
niż ta pustka, co mnie od wewnątrz pochłania
sprawiając, że się zapadam
do czarnej dziury – do miejsca,
w którym brakuje serca.

„Kogo bogowie zgubić pragną,
temu rozumu wprzódy ujmują”

I mnie to spotkało.
I końca się należało spodziewać
od chwili, w której uwierzyłam,
że mogę na Ciebie zasługiwać.

Ale i Ty nie jesteś bez winy,
choć nie po to piszę, by Cię oskarżać.
Jednakże sam musisz grzech swój dostrzec
w płonnej nadziei, którą mi dałeś.