nie rozumiem

Nie mam, kurwa, bladego pojęcia czego oni ode mnie oczekują!

Wiem. Słownik, czystość języka…
Ale jestem przerażona i niesamowicie, cholernie samotna. Pogubiłam się totalnie sama w sobie… A potem znalazłam trzy drogi… I każda z nich jest równie niebezpieczna…
Bo żeby którąś wybrać muszę komuś zaufać. A to niebezpieczne.

I Daniel mi się gdzieś zgubił… Niby jest gdzie był, ale jakoś… jakby… inaczej. Nie wiem dlaczego. Tęsknię za rozmową… Za przyjacielem. A sama się alienuję, bo nie potrafiłabym mu powiedzieć o tym, co mnie naprawdę przeraża i jednocześnie nie jestem w stanie skupić myśli na czymś innym.

Mam Paulinę. I mamy rum. I było dobrze, łatwo, ale gdzieś z tyłu czaszki ciągle telepie się ta tęsknota za czymś, czego nie miałam już tak dawno, że chyba nie pamiętam tak naprawdę jak to smakuje – poczuciem bezpieczeństwa.

To naprawdę obłęd; wołanie o pomoc, bo przecież tylu osobom podawałam ten link. I za każdym razem to byli ludzie, którzy coś dla mnie znaczyli… Potrzebuję Was teraz. Jak Agnieszki, która dzwoni o 9 w niedzielę żeby mi o czymś opowiedzieć… Chcę być Kimś.

W dodatku zgubiłam styl. Umiałam kiedyś pisać… Mając 16 czy 18 lat byłam lepsza niż dziś… Boli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>