tak różni

Piszę oczywiście w stanie rozbicia na atomy – inaczej mi się nie zdarza. To smutne, ale naprawdę głęboko potrafię odczuwać tylko smutek, żal i rozczarowanie. Nie wiem skąd to się bierze… Może tylko one są prawdziwe? Całe życie rozdaję wokoło promienne uśmiechy nawet kiedy serce krwawi. Pewnie dlatego, że już nie wierzę w szczęście.

Niby się staram, niby próbuję; komuś tam ufam, czegoś tam słucham…
Ale spójrzmy prawdzie w oczy: to brednie.

Mężczyźni się uzależniają tylko fizycznie. Nie rozdrabiają się na uczucia, selekcjonują emocje… Nie wiem. Fakt, że potrafią nieźle się postarać żeby mieć… Kobiety mają gorzej – one najpierw czują, potem działają, a na końcu; jeśli starczy czasu; myślą. Takie emocjonalne uzależnienie dużo trudniej zakończyć…

To śmieszne, smutne i pewnie trochę bez sensu, ale potrafimy się emocjonalnie uzależnić nawet od fajek – od gestu i powtarzalnego poczucia satysfakcji, jakie dają. Niby można to rzucić w diabły prawie bezboleśnie, ale taka rutyna; cogodzinna mini-ceremonia; daje namiastkę poczucia bezpieczeństwa.

A skoro papierosy mogą tyle, to co potrafi drugi człowiek? Człowiek, który patrząc w oczy prawi komplementy, w którego spojrzeniu widzisz, że mówi to szczerze… Niby wiesz, że chce cię tylko mieć; tylko od czasu do czasu, a jednak tak trudno przyjąć to do wiadomości. Dla kobiet nie ma „czystych układów”. Może nareszcie się tego nauczmy i skończmy tę komedię niedomówień… Kobieta jest stworzona, żeby kochać; nie ma „nie”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>